Grożąca surowa kara nie zawsze oznacza areszt. Wniosek prokuratora nieuwzględniony
Tymczasowe aresztowanie a surowa kara. Koniec z automatyzmem prokuratury
Grożąca surowa kara pozbawienia wolności jako samoistna podstawa stosowania tymczasowego aresztowania sprawdza się – i powinna być akceptowana – wyłącznie na początkowym etapie sprawy. Tymczasowe aresztowanie pozostaje środkiem o charakterze wyjątkowym, po który organ powinien sięgać tylko wtedy, gdy żaden inny środek wolnościowy nie jest w stanie zabezpieczyć prawidłowego toku postępowania.
Sama surowość grożącej kary nie może prowadzić do automatycznego pozbawienia człowieka wolności. W kolejnej z prowadzonych spraw, w której w charakterze obrońcy występuje adwokat Krzysztof Tumielewicz, Sąd odmówił uwzględnienia wniosku prokuratora o areszt – pomimo zarzutu zbrodni zagrożonej karą od 5 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.
Automatyzm organów ścigania w sprawach o zbrodnie
W praktyce postępowań karnych prokuratura bardzo często powołuje się na przesłankę z art. 258 § 2 k.p.k., argumentując, że podejrzanemu grozi wyjątkowo surowa kara. W sprawach o najcięższe przestępstwa argument ten pojawia się we wnioskach aresztowych niemal mechanicznie. Należy jednak z całą mocą podkreślić, że w cywilizowanym państwie prawa nawet przy widmie dożywotniego więzienia, izolacja nie może być stosowana "z automatu".
Stanowisko Sądu: Znaczenie surowej kary maleje z czasem
Wypracowane orzecznictwo krajowe i europejskie wskazuje jasny kierunek. Grożąca surowa kara uzasadnia stosowanie tymczasowego aresztowania przede wszystkim w początkowej fazie śledztwa, kiedy to organy ścigania dopiero zabezpieczają materiał dowodowy, przesłuchują kluczowych świadków i rekonstruują przebieg zdarzenia. Wraz z upływem czasu waga tej przesłanki systematycznie maleje. Rozpatrując wniosek o przedłużenie izolacji, sąd ma obowiązek wskazać nowe, konkretne okoliczności przemawiające za dalszym przebywaniem podejrzanego w celi.
Sąd nie jest związany żądaniem prokuratora. Odmowa zastosowania aresztu jest w pełni uzasadniona, jeżeli w toku śledztwa nie wykazano realnych i popartych dowodami podstaw do przyjęcia, że podejrzany będzie:
- Ukrywał się przed organami ścigania,
- Próbował uciec z kraju,
- Bezprawnie wpływał na przebieg postępowania (tzw. matactwo procesowe).
Zasada minimalizacji środków zapobiegawczych
Choć uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego (sygn. I KZP 18/11) dopuszcza oparcie aresztu wyłącznie na przesłance surowej kary, nie zwalnia to sądu z obowiązku każdorazowej analizy wszystkich okoliczności. Rolą skutecznej obrony jest wykazanie przed sądem okoliczności łagodzących i gwarancji prawidłowego zachowania. Argumentujemy w nich, że podejrzany m.in.:
- Posiada stałe miejsce zamieszkania oraz uregulowany tryb życia,
- Ma stałą, legalną pracę i utrzymuje silne więzi rodzinne,
- Nigdy w przeszłości nie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości,
- Dobrowolnie stawia się na wezwania i nie utrudnia toczącego się śledztwa.
Zindywidualizowana ocena dowodów pokazuje, że wdrożenie zasady minimalizacji środków zapobiegawczych (zastosowanie poręczenia majątkowego, zakazu opuszczania kraju czy dozoru policji) jest wystarczające, a skuteczna obrona na etapie aresztowym – nawet przy najpoważniejszych zarzutach – jest absolutnie możliwa.
Zobacz również
List żelazny w sprawie o zbrodnie mimo sprzeciwu Prokuratora 2025 r.
Odpowiedzialność karna w wojsku: Specyfika postępowań i pomyślny finał sprawy naszego Klienta
